W ostatni piątek wraz z grupą znajomych Rurek & Rurek spotkali sie na kieleckiej by wspólnie wrócić do zamiezchłych czasów- grania w planszówki. Plany poszły w łeb po tym jak wyciągneliśmy Jungle Speeda oraz Tabu, a godzine pozniej zaczelismy grac w kalambury- po raz wtóry pojawiały sie hasła typu - żołnierze kosmosu zastrzelili biedronke, jendnak i temu podołaliśmy. Jakos po północy padł pomysł wyjścia na rynek i własnie wtedy się zaczeło... na rondzie mogilskim zostaliśmy zaatakowani przez salonego traktorzystę- został obrzucony śniegiem, bandyta jeden, później dotarliśmy pod dworzec pksu i galerię..